Podczas gdy Goku umierał i powracał do życia wiele razy w całej serii Dragon Ball, jego drugie zmartwychwstanie było jego idealnym zakończeniem, ponieważ pięknie rymowało się z najbardziej chwytającą za serce historią Goku z udziałem jego dziadka, Gohana.

Goku zadebiutował w pierwszym rozdziale Dragon Ball, gdzie został pokazany samotnie wędrujący po lesie, ponieważ nie miał nikogo, kto by się nim zaopiekował. Jak fani wkrótce się dowiedzieli, Goku był sam tylko dlatego, że jego opiekun, dziadek Gohan, zmarł tragicznie niedługo przed przedstawieniem czytelników Goku. Chociaż śmierć Gohana na początku pozostaje niejednoznaczna, później okazuje się, że to sam Goku przypadkowo zabił dziadka Gohana po tym, jak nieświadomie przekształcił się w wielką małpę. Pomimo faktu, że Gohan nie żył, Goku wciąż miał szansę zobaczyć go jeszcze raz. Kiedy Goku i jego przyjaciele wzięli udział w turnieju Fortuneteller Baby przeciwko wersjom ikon horrorów Dragon Ball, Baba przywrócił Gohana do życia na jego prośbę, ponieważ Gohan chciał zobaczyć, jak daleko zaszedł Goku pod względem umiejętności sztuk walki od swojej śmierci – plus, Gohan chciał jeszcze raz przytulić swojego syna.

W 430 rozdziale Dragon Ball autorstwa Akiry Toriyamy, Z-Fighters zdecydowali się wziąć udział w tegorocznym Światowym Turnieju Sztuk Walki, ponieważ uznali, że będzie to zabawny sposób na rozstrzygnięcie raz na zawsze, kto jest największym wojownikiem na Ziemi (plus, w meta sens, to było wspaniałe oddzwonienie do oryginalnej serii Dragon Ball). Niestety decyzja o wejściu do Tenkaichi Budokai była słodko-gorzka, ponieważ Goku nie było w pobliżu, aby cieszyć się nim jak za starych dobrych czasów. W poprzedniej sadze Goku został zabity, ratując świat przed Cellem, i nie żyje od wielu lat po tym wydarzeniu. Teraz Z-Fighters zamierzali uczcić jego pamięć, walcząc w tym samym turnieju, który w pewnym sensie uczynił Goku wojownikiem, którym się stał. Jednak tak jak Fortuneteller Baba była w stanie przywrócić dziadka Gohana do życia na jeden dzień, aby walczyć w turnieju, była w stanie zrobić dokładnie to samo dla Goku.

Czytaj także  One Piece: Kid Just Beat Luffy (Again) To An Important Goal

Dragon Ball powtórzył najbardziej wzruszającą historię Goku w mniej efektowny sposób

Idealne zakończenie DBZ Goku potwierdzone przez Gohana.

Kiedy Goku po raz pierwszy zdał sobie sprawę, że dziadek Gohan powrócił z martwych, dziecko Saiyan było uszczęśliwione i natychmiast mocno go przytuliło, a łzy szczęścia spływały mu po twarzy. To jest dokładnie taka sama reakcja, jaką miał Gohan, kiedy zobaczył Goku u bram stadionu Światowego Turnieju Sztuk Walki – uszczęśliwiony, ze łzami w oczach, pędzący do ojca, by go mocno przytulić. Podobieństwa są natychmiast uderzające, ponieważ zarówno dziadek Gohan, jak i Goku zostali sprowadzeni z powrotem na jeden dzień, aby walczyć w turnieju ze swoimi dziećmi, aby zobaczyć, jak daleko zaszli pod ich nieobecność. Ważniejsze jest jednak emocjonalne podobieństwo obu scen. Dziadek Gohan mógł pożegnać się z synem na swoich warunkach, robiąc to, co kochali razem robić – a Goku był w stanie zrobić to samo ze swoim synem, aw obu przypadkach wynik był wzruszającym pokazem czystej ojcowskiej miłości .

Jedyna różnica między tymi dwoma okolicznościami polegała jednak na tym, jak się zakończyły. Oczywiście Goku nie pozostał martwy, więc to serdeczne pożegnanie nie było tak znaczące jak pożegnanie dziadka Gohana. Chociaż jest to dobre dla całej serii, ponieważ Goku jest ulubioną postacią fanów, której bardzo by brakowało, gdyby został trwale zabity, zdecydowanie odbiera to znaczenie jego „ostatniej” wizyty w domu, zwłaszcza w porównaniu z dziadkiem Gohan – udowodnienie, że drugie wskrzeszenie Goku w Dragon Ball byłoby jego idealnym zakończeniem.

Dalej: Frieza właśnie ukradła najmroczniejszą transformację Dragon Ball Goku

By Jan

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *